To czym się różnimy, buduje i wzbogaca nas

Różnice – w zachowaniu, w mowie w temperamencie. W wychowaniu, w pełnieniu naszych obowiązków zawodowych. W rozmowie z ludźmi…. W poziomie wchodzenia w relację… 

W tym co i jak lubimy jeść, gdzie odpoczywać i w jaki sposób. Jaką literaturę, sztukę i muzykę – kochamy. One wszystkie stają się czasem powodem do dyskusji, do kłótni i sporu, do wymiany zdań, czy dłuższego rozstania się…. A czasem – nowym i świeżym tematem, znakiem epoki czy dekady, motorem dla poznawania siebie głębiej, i wciąż od nowa… Są objawem zaciekawienia jednej osoby, drugą.

Można je nazwać pęknięciami. Różnicami. Niepowtarzalnościami w szczegółach…

Ta nieidentyczność, nieciągłość, wyjątkowość – ta niepowtarzalność ludzka jest cudowna. 

Ależ byłoby nam nudnie gdybyśmy byli tacy sami – jak garść kredek lub długopisów, schowanych w głębokiej kieszeni. Słabo używanych, mało też i rzadko ostrzonych…

Bez ciekawości i pasji, bez poszukiwania tego kogoś – wyjątkowego i upragnionego, kto na nas gdzieś czeka, nasze życie byłoby uboższe i nijakie. Te różnice i pęknięcia pomiędzy nami wypełniają czas oraz powodują, że drży miedzy nami powietrze, czuć napięcie – płynące ładunki od jednej do drugiej osoby. Przyciąganie i odpychanie w życiu… Oddalenie, które wpływa na tęsknienie za drugą osobą, mocne podążanie za drugą stroną…    

Czy to nie to często odczuwane pragnienie staje się motorem do zmiany, przeprowadzki, do podejmowania trudnych decyzji – porzucenia domu i rodziny, wchodzenia w związek małżeński… do przekraczania barier. Wreszcie do rozwoju naukowego i postępu. Tęsknota, brak… uczucie pustki i głodu.

Że można jeszcze więcej, że można inaczej… pragnienie staje się i darem, i przekleństwem zwłaszcza gdy nie sposób go zaspokoić. 

Ale bez niego nie dojdziemy do istoty problemu, nawet nie zbliżymy się, nie staniemy na naszym Księżycu… A tak w naszej ciekawości, zadawanych pytaniach, stawianych problemach badawczych, w eksplorowaniu świata nadal pojawia się milion nowych pytań i dróg, stąd mało prawdopodobne byśmy kiedyś mogli oddać się słodkiej nudzie…

Autor

Aneta

W mojej pracy szczególnie zajmuję się dziećmi i młodzieżą, ich rodzinami. Adolescenci dostarczają mi wiele inspiracji, pomysłów do pracy i nierzadko - mocnych wrażeń!. Część mojego czasu poświęcam i innym, pasjonującym sferom życia – pokazującym tyle interesujących form, nowinek, zjawisk, rozwiązań w zawodzie - dostarczających ciekawych pomysłów, wprowadzających nowe rozwiązania w mojej pracy - odkrywających przede mną mnóstwo ścieżek, dróg – także - z pogranicza psychologii, filozofii czy poezji, literatury pięknej. Młodzież i dzieci oraz ich radosna twórczość zapoczątkowały też moje własne próbki plastyczne, poetyckie, literackie. To oni wzbudzają mnie do patrzenia na człowieka z szacunkiem, ciekawością i otwartością. Także wpływają na podejście do życia, za jakim stoją korzystanie z ludzkich doświadczeń, obserwacja bliskich i poszukiwania mądrych i dobrych scenariuszy... A nie tylko twardych i przewidywalnych skryptów. Szukam "poza teoretyczną psychologią" i tylko książkową wiedzą, nie tylko na swój użytek, lecz - dla dobra i rozwoju innych osób. "Człowiek - to zobowiązuje, a nie tylko - brzmi dumnie!"

Dodaj komentarz