Rodzina i….

Każdemu wydaje się, że rodzina to tylko ja i ty (para) oraz nasze dzieci. Jeśli one są oczywiście. Nikt inny i nic nie ma na nie wpływu, tylko my – ich rodzice. Bajka…
Tak naprawdę rodzina zawieszona jest w ogromnej bańce problemów – co jeść, gdzie dokonywać zakupów, o czym rozmawiać, czy pozwolić na, jak wychować, w jaki sposób się utrzymać, jak planować wakacje…. Wybory…
Mnóstwo tematów pojawiajacych się przy stole, dzięki przeczytanej książce lub gazecie, dzięki odbytej rozmowie w pracy, bo problem…. bo wspomnienia…. bo tak nas wychowali….
Ta bańka i przestrzeń, to także otaczajacy nas świat, pędzący w pośpiechu, mało wrażliwy, wymagający, budujacy wyzwania oraz wiążący nas zobowiązaniami…. Ale prócz banków, kredytów i domu, jaki trzeba wyposażyć, są marzenia, są pragnienia i są cele jakie sobie wyznaczamy. Te niematerialne. Te uczłowieczające nas.
Jeśli są nam właściwe, bliskie i rozsądne oraz podążamy w ich głąb zgodnie z marzeniami i planami, z tym jacy jesteśmy i co jest dla nas ważne, to utrzymujemy się w ekologicznym, naturalnym nurcie.
Ekologicznie można jeść, wypoczywać czy wychowywać, można oszczędzać zasoby środowiska i kochać wszystko to, co żywe, nie szkodząc.
O wychowaniu i budowaniu rodziny – napiszę w ekologii problemów rodzinnych. 
O tym jak żyć, by nie szkodzić środowisku – w publikacjach „zielono mi”. Eko spanie i jedzenie, wypoczynek.
O odnawialnych źródłach energii, jak z nich korzystać – napomknę tylko, i pokieruję dalej, bo wiem, że warto mniej płacić za coś, co dostajemy wszyscy by nas grzało, dawało nam i światło i ochłodę. Za wodę i słońce…. Wykorzystać to co dookoła a nie niszczyć zasoby bezpowrotnie.
O tym co wolno a czego powinniśmy się wystrzegać w rodzinie, układach rodzinnych, trochę o psychologii i o stosunkach ludzkich, o pułapkach w jakie wpadamy…. mojej domenie – z przyjemnością w każdym moim poście i we wpisach. Czytajcie, dzielmy się tym – co mamy…